Ku mojej uciesze dwa dni temu wyszła nowa wersja Fedory (numerek 17, opis http://lists.fedoraproject.org/pipermail/announce/2012-May/003075.html, pobrać można stąd). Zmian jest całkiem sporo (multiacze, multisity, i tak dalej), ale najważniejszą z mojego punktu widzenia (na chwilę pisania) jest… działająca instalacja na maku. Tak się składa, że aktualnie korzystam z iMaka i instalacja Fedory była na nim mocno utrudniona i jedynie (z przetestowanych na szybko dystrybucji) Ubuntu działało poprawnie. Chłopaki się postarali i pomijając smaczki takie jak logo Fedory przy wyborze systemu (podczas wciskania Alt) i lepsze ogólne uruchamianie systemu niż pod Ubuntu, muszę przyznać, że chłopaki spod znaku zakręconego F wykonali swoją robotę doskonale. Wszystko działa jak trzeba, zero problemów ze sterownikami do grafiki (Gallium3D na Radeonie HD2400), po prostu cud, miód i orzeszki, a ja mam moją ulubioną dystrybucję na nadgryzionym jabłku (w końcu można z niego sensownie korzystać ;) ). Zatem sto lat dla parówki i jej deweloperów oraz wielkie dzięki za ciężką pracę przez ostatenie sześć miesięcy :)