Ostatnio zmieniłem operatora z UPC na Vectrę. U tego pierwszego otrzymałem dość słaby ruter z modemem i wifi (jakiś model Thomsona, nie polecam), więc nie potrzebowałem własnego urządzenia. Do Vectry musiałem kupić nowy sprzęt, dlatego po krótkich poszukiwaniach wybór padł na Asusa RT-N10U (takiego jak ten). Można na nim zainstalować Tomato, ma port USB i obsługuje standard Lite-N, czyli 150mb/s – w zupełności wystarczy do streamingu filmów HD. 

Niestety przy zmianie operatora zostałem na pare dni bez dostępu do sieci. Całe szczęście ruter był już w domu i miałem pod ręką kupiony jakiś czas temu modem Huawei E3131 (działa bezproblemowo w sieci Aero2). Zainstalowałem odpowiednią wersję tomato, zalogowałem się na ruter i ku mojej uciesze przy wyborze połączenia WAN jest „3G modem”. Włożyłem modem z kartą Aero2, uzupełniłem pole APN (należy wpisać „darmowy”) i sprawdziłem po zalogowaniu się przez ssh co wypisze polecenie dmesg – modem został rozpoznany, sprawdziłem ustawienia usb_modeswitch – były już odpowiednio wpisane, więc jedyne co zostało to restart rutera (taki wymóg jeśli używa się modemu USB ze sterownikiem usbserial). Po paru minutach patrzę na lampkę modemu – pali się na niebiesko, czyli mam działające połączenie z internetem. Potwierdziłem w konsoli rutera – wszystko ok, a internet śmigał. Chociaż lepszym stwierdzeniem byłoby „ślimaczył”. No ale lepszy taki internet niż żaden.

A teraz przejdźmy do kosztów takiego „darmowego” rozwiązania. Ruter Asus RT-N10U na allegro to około 140 PLN (przyzwoita cena jak za urządzenie ze standardem Lite-N, port USB i możliwość zainstalowania Tomato), modem Huawei E3131 kupiłem za 129 PLN ze starterem (można kupić tańszy na allegro, ale trzeba mieć pewność, że działa z Aero2) oraz karta SIM Aero2 (kaucja 20 PLN w punkcie Sferii). Czyli 289 PLN za zestaw o bardzo dużych możliwościach (ruter był mi i tak potrzebny) i zerowym miesięcznym koszcie użytkowania. Nieźle :)